RSS
piątek, 09 lutego 2007
jego dotyk...

Schowala dume do kieszeni i zapytala czy moga sie spotkac.... Nie chciala juz dluzej zastanawiac sie dlaczego jest tak a nie inaczej....

Czy udało im sie cos sobie wyjasnic? ....

Moze....

Pamieta tylko, ze wział ją mocno w ramiona.... połozyl na łóżku...Całował mocno i zachłannie... tak jakby zaraz miał ją zjeść.... Zdzierał z niej ubranie... nawet nie starał sie być delikatny... Ona tez chciala czuc Go mocno.... Kiedy w nia wchodzil wbijala mocno paznokcie w Jego ciało....

Czy udało im sie cos sobie wyjasnic? ....

Wszystko...

09:32, listydoniego
Link Komentarze (14) »
środa, 07 lutego 2007
taki czas....

Zawsze między nimi iskrzyło.... Zawsze ocierali sie o skrajnosci... i kiedy sie uwielbiali i kiedy sie klocili.....

Teraz jest taki czas kiedy znowu kazda z ich emocji jest podniesiona do potegi odczuwania.... Tylko dlaczego to te zle emocje....

Zle Jej z tym.... Nie moze na Niego liczyc.... Nie umie z Nim rozmawiac...Ma dosyc wiecznych pretensji....

ale........

teskni......

15:02, listydoniego
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 stycznia 2007
krótkie zdanie.....

" ...... co byś zrobił gdyby Ona, kiedy wroci, nagle polozyla reke na twoim kolanie? ......

........Mowiac szczerze nie umiem dac ci gwarancji.... Nie wiem jakbym zareagowal...."

Kliniczny przyklad bolu przeszywajacego cialo. Serce dźgane ostrym narzedziem.... grymas bólu na twarzy...i nagły spadek jakichkolwiek emocji....

Dlaczego nie pozwala ujsc emocjom?? Bo jej nie wolno, bo nie ma takiego prawa, bo musi wszystko zaakceptowac....

10:51, listydoniego
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 stycznia 2007
nikt .... nigdy....

Nikt nigdy nie byl o Nia tak zazdrosny....

Nikt nigdy sie o Nia tak nie martwil...

Nikt nigdy nie byl tak zaborczy....

Czasami Ją to rozczula, czasami denerwuje....

Ale ewidentnie pokazuje to czego On nie mówi...

13:04, listydoniego
Link Komentarze (1) »
środa, 03 stycznia 2007
to byl ciezki czas...

Gleboko w niej ukryta byla tesknota... Wszystko robila mechanicznie, poganiala czas myslami, odliczala dni...

Magiczny czas swiat sprowadzila do kolacji, rodzinnych obiadow, niewaznych rozmow i patrzenia w kalendarz... Chciala juz miec te rodzinne "sprawy" za soba...

Z bijacym sercem czekala na Niego na dworcu.... Jechal do Niej z rodzinnego domu... Na jeden dzien tylko dla Niej...To byl dla Niej wazny znak...Taki dodatkowy prezent swiateczny... Wymowny gest....

Sylwester byl dla Niej ciezki emocjonalnie... Czula, ze chce go spedzic z Nim, ze z Nim chce wejsc w nowy rok.... Nie mogla... Przeciez nie mogla wyjechac, zniknac...Musiala byc tam, gdzie byc nie chciala...Ale byla pewna, ze beda tak blisko jak to mozliwe. Byla pewna, ze slyszec bedzie Jego cieply glos... Chciala mu tyle powiedziec... wlasnie o polnocy...

.... Dzwonila...Nie odebral, nie oddzwonil, nie wyslal smsa.....

...Bo telefon zostawil w domu....

.... Patrz na czyny nie na slowa to jej zawsze powtarzal...Boi sie interpretowac ten gest....

15:38, listydoniego
Link Komentarze (3) »
środa, 13 grudnia 2006
świeta....

Szuka prezentów, planuje listę gości, robi plan potraw....

Żyje świetami jak wszyscy...tylko

Tylko na nie, nie czeka, nie cieszy sie nimi...

On bedzie tak daleko od niej....

A ona bedzie musiała udawać szczęście, grać radość

Boi sie tej tęsknoty, którą już zna....

13:09, listydoniego
Link Komentarze (6) »
piątek, 01 grudnia 2006
ból rzeczywistości

Widzi Go codziennie..... codzień ten sam zniewalajacy ją zapach, codzień Jego ciepły usmiech, codzień muśnięcie reki......

Od czasu do czasu .... staje sie tylko Jego.... wtula się w Niego, slucha Go, całuje, zasypia przy Nim i budzi sie.....

Nie myśli o tym, ze krzywdzi. Nie mysli, ze to bez przyszlosci. Jest szczesliwa.....

Tylko bol rzeczywistosci potrafi postawic ja do pionu. Ból udawania przed swiatem, ze nic sie nie dzieje. Ból niemożności dotkniecia Go kiedy tylko sie chce. Ból uciszania serca, kiedy przechodzi sie obok.

15:00, listydoniego
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14